Z troską o Ciebie,
z troski
o Ziemię

Dla tych, którzy ... troszczą się o zdrowie

artykuł

Zapytaliśmy Polki i Polaków, co to znaczy żyć w ekologiczny sposób

artykuł

Doprowadziliśmy do tego, że ekologiczny styl życia to już nie ekstrawagancja, lecz konieczność. Kilka dni temu Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu ONZ wydał czerwony alarm dla ludzkości. To ostatni moment, w którym możemy jeszcze powstrzymać nadchodzącą katastrofę – średnia temperatura na naszej planecie już podniosła się o jeden stopień Celsjusza. Jeśli nadal będziemy zużywać tyle zasobów co teraz, w ciągu najbliższych 30 lat czeka nas dosłownie piekło na ziemi. Już teraz skutki globalnego ocieplenia dotkliwie odczuwają mieszkańcy wielu krajów.

Odpowiedzialność leży nie tylko po stronie rządów i wielkich korporacji. Używanie sklepowych foliówek czy picie przez plastikowe słomki to według wielu rodaków poważne faux pas, ale czy rezygnacja z nich wystarczy? Jak właściwie zrównoważony styl życia rozumieją Polki i Polacy? Jakie podejście do ekologii mamy w zależności od wieku?

Foto: archiwum własne 

Magda, 25 lat

Dla mnie ekologicznie to znaczy roślinnie – pod każdym względem. Rośliny są płucami Ziemi. Pochłaniają̨ z powietrza dwutlenek węgla i produkują̨ tlen, służą̨ nam jako pokarm i materiał, z którego możemy szyć́ ubrania. Musimy zrozumieć́, że natura jest nam potrzebna do przeżycia i że tracimy coś bardzo ważnego. Stawiam na roślinne jedzenie, a zamiast kolejnego plastikowego gadżetu kupuję sobie filodendrona w glinianej donicy.
Uważam, że bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy w swoim życiu roślin – dla zdrowia i spokoju ducha, dla dobra planety. Ważne, by nasze ekologiczne wybory nie wynikały też z kaprysów, tylko z przemyśleń́ i ze zdrowego rozsądku. Nie karcę się za każdy lot na drugi koniec świata, ale po mieście jeżdżę rowerem albo poruszam się pieszo. Staram się też rezygnować z ubrań́ z wielkich sieciówek, szytych w nadmiernych ilościach.

video: exc1ApKz6

Foto: archiwum własne

Damian, 31 lat

Dla mnie życie w zrównoważony sposób to przede wszystkim niedokładanie Ziemi dodatkowego syfu. Uwielbiam gotować́ i w kuchni najbardziej nienawidzę̨ marnotrawstwa. Staram się też wspierać lokalnych producentów żywności i zwracać uwagę na sezonowość produktów. Kupuję z głową, czyli tyle, ile potrzebuję w swoim gospodarstwie domowym. Podobnie rzecz ma się ze zużywaniem wody. Szalenie ważna jest też segregacja śmieci. Niedawno zacząłem też zwracać uwagę na materiały ubrań, w których chodzę – wybieram głównie te z recyklingu, a prym wiedzie tutaj marka Patagonia.

Foto: Piotr „Kaczy” Kaczor

Małgorzata, 45 lat

Pamiętam, że 30 lat temu człowiek cieszył się z każdego nowego plastikowego gadżetu: chińskiego piórnika czy „markowych” plastikowych reklamówek. A ludzie, którzy nie jedli mięsa i chodzili w lnianych ciuchach, kojarzyli mi się trochę z jakąś sektą. Minęło 30 lat i świat się dla mnie zmienił. Mam większą świadomość tego, co dzieje się z klimatem, i nie chcę jeszcze bardziej przyczyniać się do jego pogorszenia. Tak naprawdę moje ekożycie to składowa nałożonych regulacji i własnego sumienia. Najważniejsze to: uważna segregacja śmieci (połączona z waleczną edukacją sąsiadów), oszczędzanie wody, stosowanie ekośrodków czystości (od kilku lat zero płynu do płukania tkanin i zawieszek zapachowych w WC), wykluczenie z jadłospisu mięsa, zakupy z wielorazową torbą i ciuchy z drugiej ręki. Chodzi o to, żeby fajnie żyć, a jednocześnie jak najmniej szkodzić naszej planecie.

Z wypowiedzi naszych ankietowanych jasno wynika, że szeroko promowane akcje edukacyjne przynoszą skutek. Warto zauważyć, że większość ekologię przemyca w codziennych, prostych czynnościach. W zasadzie życie w poszanowaniu dla matki natury nie musi wymagać poświęceń, zwłaszcza że w „zielonym kierunku” zaczęły podążać już duże, cenione marki, których produkty dostępne są w większości popularnych drogerii. Pierwszy z brzegu przykład to Jordan – brand wprowadził na rynek niedrogą szczoteczkę do zębów wykonaną z przetworzonych plastikowych opakowań. Szczoteczka Green Clean ma również ekologiczne opakowanie – to włókna z makulatury. Dużą popularność zdobywają też ostatnio szampony w kostce, które ograniczają produkcję plastiku, a także są bardzo wydajne. Swoje wersje kostek wypuściły już nawet profesjonalne marki, z których korzystają salony fryzjerskie.

Sprzątanie bez silnej chemii i dodatkowej porcji toksycznych dla środowiska odpadów? Z tym też nie ma już problemu. I wcale nie mamy na myśli szorowania armatury łazienkowej sodą oczyszczoną i octem (choć to też dobry sposób). Wystarczy wrzucić do koszyka produkty Klar z przyjaznymi składami w opakowaniach pochodzących w 100% z recyklingu, które są równie skuteczne jak tradycyjne, napakowane toksyczną chemią odpowiedniki.

Nie można też zapomnieć o zrównoważonej diecie. Ze statystyk jasno wynika, że jest nią ta, która mocno ogranicza lub całkowicie eliminuje mięso. Przykładowo produkcja wołowiny bardzo obciąża środowisko i pochłania ogromne zasoby wody, emitując przy tym duże ilości gazów cieplarnianych – niemal 20% ich światowej emisji! Dieta wegetariańska i wegańska również nie jest już problemem, a to przez dostęp do naturalnych, odpowiednio zbilansowanych suplementów pokrywających ewentualne niedobory składników odżywczych. Dziś swoją wegańską alternatywę mają nawet kwasy omega-3. Marka Möller’s (ta od tranu) stworzyła Möllers Algi, całkowicie wegańskie, które zawierają kwasy omega-3 oraz witaminę D3 pozyskiwane z alg. Nawet otoczka kapsułki jest wykonana z alg! Co ważne, pochodzą one wyłącznie z certyfikowanych źródeł. Również codzienna suplementacja diety może być przyjazna dla środowiska, wystarczy wybierać produkty takie jak Bodymax z opakowaniami z recyklingu.

Właściwie nie ma już wymówek – zrównoważony styl życia to kwestia świadomości i… właściwego wyboru.

 

Orkla Care. We care. About world, about you, about future.
loga

#troskajestprosta